28 stycznia, 2020

Jak wyleczyć próchnicę?

Próchnica jest najbardziej rozpowszechnioną chorobą zębów. W najwcześniejszej fazie jest niewidoczna i wykrywalna tylko laserem diagnostycznym. Później pojawiają się na zębach plamy próchnicowe o kredowobiałej barwie i matowej powierzchni — wyraźnie odróżniają się od zdrowego, błyszczącego szkliwa. Dalszy brak leczenia prowadzi do powstania ubytków, które uszkadzają i podrażniają miazgę. W skrajnych przypadkach próchnica doprowadza do obumarcia zęba, co stwarza zagrożenie dla zdrowia całego organizmu.

Jeszcze ważniejsze od leczenia jest zapobieganie próchnicy — nie wszystkie jej przyczyny zależą od pacjenta, choć najczęściej kojarzy się ją z zaniedbaniami higienicznymi.

Od czego robi się próchnica?

Za próchnicę odpowiadają bakterie w jamie ustnej (głównie Streptococcus mutans), które rozkładają cukry i dwucukry pochodzące ze słodyczy, soków, owoców, słodzonych napojów, a u małych dzieci — mleka. Produktem tego rozkładu są kwasy organiczne, które demineralizują szkliwo, osłabiając je i ostatecznie rozpuszczając. Płytka nazębna — nalot przylegający do zęba — to głównie te drobnoustroje. Gdy próchnica obejmie zębinę, pojawia się ból, a po dotarciu do miazgi konieczne staje się leczenie kanałowe.

Nie zawsze to wynik nawyków pacjenta: u małych dzieci ryzyko zwiększają uporczywe wymioty, antybiotykoterapia we wczesnym niemowlęctwie czy patologiczny przebieg ciąży; u młodzieży i dorosłych — zaburzenia odżywiania, choroba refluksowa, wypełnienia ułatwiające odkładanie płytki czy suchość w ustach wywołana lekami.

Czy próchnicę można wyleczyć?

Tak, i trzeba, bo zmiany próchnicze same się nie cofają. Sposób leczenia zależy od stopnia zaawansowania: na najpłytsze zmiany nakłada się preparat remineralizujący (czasem pacjent nawet ich nie zauważa, dlatego ważne są regularne kontrole); przy próchnicy średniej głębokości usuwa się zniszczoną tkankę („borowanie”) i wypełnia ubytek; gdy zmiana sięgnęła miazgi i doszło do jej zapalenia, konieczne jest leczenie kanałowe — ząb pozostanie martwy, ale zostanie zachowany.

Zadzwoń Umów wizytę