Choroba okluzyjna, inaczej zwana okluzją urazową albo zgryzem urazowym bywa niestety przyczyną wielu przykrych dolegliwości. Nieleczona okluzja może powodować groźne powikłania a nawet utratę zębów. Powodzenie w leczeniu zależy od stopnia zaawansowania choroby w momencie zgłoszenia się po pomoc do stomatologa.

Co to jest choroba okluzyjna?

Choroba okluzyjna, czyli zgryz urazowy bywa przyczyną różnych dolegliwości. O chorobie okluzyjnej mówimy wówczas, gdy w szczęce dochodzi do nieprawidłowego kontaktu górnych i dolnych zębów. Ich niedopasowanie powoduje dysharmonię w stosunku do stawu skroniowo-żuchwowego i mięśni. Wśród przyczyn choroby wymieniane są m.in. wady zgryzu, braki w uzębieniu, nieprawidłowo wyrzynające się zęby mądrości, czyli ósemki, a także niewłaściwy kształt wypełnień dentystycznych. Choroba okluzyjna może być też spowodowana nieprawidłowymi nawykami, takimi jak ssanie palca w dzieciństwie, czy nerwowe obgryzanie paznokci bądź długopisu. Generalnie choroba okluzyjna bywa konsekwencją zaniedbań w zakresie higieny jamy ustnej oraz w wyniku braku opieki stomatologicznej. Istotnymi przyczynami zaburzeń bywają także wadliwie dobrane protezy i zachodzące u pacjenta zmiany reumatyczne. Choroba okluzyjna stosunkowo często dotyka także osoby mające kłopoty ze stawami i kręgosłupem.

Jak jest diagnozowana choroba okluzyjna?

Diagnostyka w chorobie okluzyjnej ma kluczowe znaczenie dla powodzenia w leczeniu. W pierwszej kolejności przeprowadzany jest wywiad lekarski i badanie RTG. Wśród badań diagnostycznych przydatne bywa też badanie USG stawów skroniowo-żuchwowych i mięśni żwaczy. Pobierane są także wyciski diagnostyczne i przeprowadzana jest ich analiza. W niektórych klinikach i gabinetach stomatologicznych stosowane jest diagnozowanie metodą tzw. deprogramacji. Polega ona na tym, że pacjent otrzymuje tzw. deprogramator, czyli zdejmowany aparat ortodontyczny, który nie jest wyjmowany przez 7-21 dni. Deprogramator pozwala na „wymazanie” dotychczasowej pamięci mięśniowej, która sprawia, że pacjent układa żuchwę w stosunku do szczęki w sposób wadliwy, w tzw. zgryzie nawykowym. Deprogramator pozwala żuchwie przyjąć wygodną, bardziej zrelaksowaną pozycję. I ta pozycja jest właśnie diagnozą – poprawnym ułożeniem szczęk, do którego należy Pacjenta doprowadzić odpowiednim leczeniem.

Zaprzestanie noszenia deprogramatora przywraca „stare” ułożenie szczęki i żuchwy i dlatego potrzebne jest leczenie:

  • ortodontyczne
  • protetyczne
  • chirurgiczne
  • korekta zwarcia
  • lub mix powyższego wraz z zastosowaniem fizjoterapii stawu skroniowo-żuchwowego.

Choroba okluzyjna – objawy

Objawy choroby okluzyjnej mogą wystąpić u osób w różnym wieku. Najczęściej spotykane symptomy choroby okluzyjnej, to nieprzyjemne trzaski stawów, szum w uszach, kłopoty z otwieraniem ust, ból żuchwy w trakcie jedzenia, starte zęby (w wyniku pocierania jednych o drugie), częste bóle głowy, nadwrażliwość na gorące płyny i pokarmy. Kolejne charakterystyczne objawy, to zaciskanie i zgrzytanie zębami, a także przesunięcie się zębów. Zaawansowanym stadium choroby okluzyjnej objawia się przez rozchwianie, a nawet utratę zębów. Co więcej, bóle migrenowe mają niekiedy swoje podłoże właśnie w chorobie okluzyjnej.

Niestety, nierzadko zdarza się, że objawy choroby okluzyjnej bywają bagatelizowane, bądź mylone z symptomami wielu innych schorzeń. Pacjenci często zbyt późno zgłaszają się po pomoc do stomatologa. Tymczasem, należy zwrócić się do niego jak najszybciej w razie pojawienia się jakichkolwiek niepokojących objawów.

Jak leczy się chorobę okluzyjną?

Leczenie choroby okluzyjnej zależy od stopnia zaawansowania schorzenia w momencie zgłoszenia się po pomoc do dentysty. Istotny jest także ogólny stan jamy ustnej pacjenta. Wśród metod leczenia stosowanych przy chorobie okluzyjnej, mało inwazyjne jest kształtowanie zębów, czyli odpowiednie profilowanie guzków i bruzd poprzez nadbudowę startych zębów, zmianę kształtu plomb lub ich zmniejszenie.

Inna popularna metoda, to dobierana indywidualnie do pacjenta szyna okluzyjna, w zależności od potrzeb, zakładana jest tylko na noc lub trzymana jest przez pacjenta przez całą dobę. Rozluźnia mięśnie narządu żucia, zmniejsza bóle głowy, chroni zęby przed dalszym ścieraniem. Natomiast najbardziej inwazyjną metodą leczenia choroby okluzyjnej jest zabieg chirurgiczny w trakcie którego stomatolog koryguje ułożenie i proporcje kości twarzy. Po zabiegu przez kilka dni mogą utrzymywać się obrzęki zatok i nosa.
Leczenie w wielu przypadkach obejmuje nie tylko kwestie stomatologiczne, ale też rehabilitację mięśni twarzy, czy psychoterapię.

Nieleczona choroba okluzyjna jest o tyle niebezpieczna, że może doprowadzić nawet do utraty zębów. Łuki zębowe przy nieprawidłowym stykaniu się wywołują nadmierną pracę mięśni szczęki, są one maksymalnie naprężone i niszczą nie tylko zęby, ale i staw skroniowo-żuchwowy. Konsekwencje nieleczonej choroby okluzyjnej to też m.in. uporczywe migreny, bóle oczu, zawroty głowy, zaburzenia snu, przewlekłe zmęczenie.